14.01.2018

Skończyłam właśnie pisać książkę. „Hej, dziewczyno!“ to książka o kobietach rebeliantkach, wolnych, krnąbrnych, które nie poddają się regułom.



Skończyłam właśnie pisać książkę. „Hej, dziewczyno!“ to książka o kobietach rebeliantkach, wolnych, krnąbrnych, które nie poddają się regułom. Głównymi bohaterkami są kobiety Zaborskie, babka, matka, dwie córki i wnuczka. Mieszkają w Krakowie, w kamienicy na Kazimierzu. To rodzina, w której są same kobiety. Jest rok 2016. Babka, Zoya Zaborska, to znana rzeźbiarka, nestorka rodziny, która przyjaźniła się z Aliną Szapocznikow i Zofią Stryjeńską. Opętana ideą wyrzeźbienia Kobiety Rewolucji. W końcu wyrzeźbi ją w postaci polskiej kobiety-szpiega, niezwykłej Krystyny Skarbek. To trzecia historyczna postać kobieca, wpleciona w fabułę. 76-letnia Zoya Zaborska to anarchistka, niepokorna, twórcza i sprawcza, która uczy takiej postawy życiowej swoje dwie wnuczki, Łucję i Matyldę. Taki dar to skarb i przekleństwo. Za taki dar płaci się haracz. Tym bardziej, że w kraju następują zmiany polityczne i obyczajowe, wyzwolone kobiety są nierozumiane, istnieje presja, by przywołać je do porządku. Czy Zaborskie się poddadzą? „Hej, dziewczyno!“ to opowieść o siostrzaności i o tym, że kobiety potrzebują mieć własne kobiecie wzorce, swoje bohaterki i rebeliantki, aby same mogły przestać bać się być wyjątkowymi. To pochwała kobiet-chuliganek.